mieszkanie na kredytKredyt mieszkaniowy z niewiadomych przyczyn obrósł wieloma mitami i teraz często wzbudza grozę u potencjalnych kredytobiorców. Błędnych opinii na ten temat jest tak wiele, że potrzeba by było potężnej książki, by się z nimi rozprawić, a ponieważ książki nie piszemy, wybierzemy sobie trzy najbardziej uciążliwe mity.

Mit pierwszy

Niższe oprocentowanie to tańszy kredyt. W rzeczywistości prawdziwsze byłoby stwierdzenie, że niższe oprocentowanie to chwyt reklamowy. Oprocentowanie nie stanowi całego kosztu kredytu, i choć jest jego największą częścią, to jednak pozostałe opłaty mogą bardzo znacznie zawyżać koszt kredytu.

Szczególnie ważne jest to w przypadku kredytów hipotecznych w walucie obcej, gdzie dodatkowym generatorem jest tak zwany spread, czyli różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży danej waluty. Poza tym istnieją jednak standardowe opłaty, które znajdują swoje miejsce także przy kredycie złotówkowym: prowizja, marża, ocena za wycenę nieruchomości i wiele różnych ubezpieczeń, które mogą generować bardzo poważne koszty. Widać więc jasno, że obniżenie oprocentowania może, ale wcale nie musi, wiązać się z obniżeniem całkowitego kosztu kredytu.

Mit drugi

Najtańszy bank jest najlepszy. Z pozoru wydaje się to najszczerszą prawdą, zwłaszcza, że po coś szukamy najtańszego kredytu. Co więc jest z tym twierdzeniem nie tak? Jeśli mamy spłacać kredyt przez lat dwadzieścia, trzydzieści czy nawet niemal pięćdziesiąt, to nie bez znaczenia jest to, jakie możliwości kontaktowe daje nam bank. Jeśli ma placówkę bliżej naszego domu czy mieszkania to zawsze będzie nam wygodniej, aby w razie jakichkolwiek problemów podejść i wyjaśnić sytuację.

Z tego samego powodu wybieramy raczej bank najbardziej zaufany, z którym nie boimy się wejść w relację na lat kilkadziesiąt. Nie zawsze jednak ten właśnie bank będzie oferował najtańszy kredyt. I do nas należy konieczność dokonania wyceny własnego komfortu psychicznego.

Mit trzeci

Aby otrzymać najtańszy kredyt mieszkaniowy trzeba mieć w danym banku konto. Jest to mit nie tylko nieprawdziwy, jest on nawet niemal odwróceniem stanu rzeczywistego! Wiązanie usług ze sobą jest niedopuszczalne, niezgodne z przepisami. Mało tego, że nie musimy mieć konta. Mając w danym banku kredyt możemy liczyć na to, że konto owszem, będziemy mogli otworzyć, ale na warunkach preferencyjnych, podobnie jak zresztą skorzystać z innych produktów bankowych.